chlonniak zdjecia
japonia *zapiski z podróży

Temat: Seriale

Nietety na drugą serię chyba przyjdzie poczekać, bo u aktora grającego Spartacusa wykryto jakiegoś chłonniaka - teraz jest wszystko podporządkowane terapii, zdjęcia do 2 serii są zawieszone. Zamiast tego ma powstać kilkuodcinkowy prequel o powstaniu ludus Batiatusa.


Andy już jest wyleczony i wraca do formy, zdjęcia do drugiej serii zaczynają się zaraz po zakończeniu zdjęć do tego prequela w którym na chwilę też się pojawi (pewnie w bardziej statycznych ujęciach )

btw. zdecydowałem się w końcu zobaczyć co to jest to True Blood i jestem po prostu w szoku jak taki genialny serial mógł mi umknąć ten klimat, specyficzne tempo akcji, południe USA, ciekawe postaci ... no i czołówka - najlepsza jaką widziałem

http://www.youtube.com/watch?v=vxINMuOgAu8
Źródło: e-nba.pl/forum/viewtopic.php?t=3957



Temat: [FAA] Hugo i Kaja na DT w oczekiwaniu na nowy domek
" />Wróciliśmy już od Pana dr Niziołka. Ghja dzięki za transport Ezynko dziękujemy za pyszne śniadanie!!
A teraz przekazuję cudowne wieści.
Pierwsze co dr powiedział po oglądnięciu zdjęcia rtg- chłoniak (fatalnie), zaczynamy badanie echokardiograficzne i.......... wszystko pięknie, serduszko pracuje prawidłowo, nie ma kardiomiopatii i najważniejsze..... nie widać tego guza z rtg!!!!
Przyczyną kaszlu jest najprawdopodobniej ta przestrzeń na lewym płucu, gdzie są mocniej zarysowane naczynia, a więc przewlekły stan zapalny (?). Pan dr Niziołek kazał wykonać badanie krwi, jeżeli będzie podwyższony poziom białych ciałek to mamy do czynienia ze stanem zapalnym, który leczymy antybiotykiem i jest git. Jeśli nie to mamy najprawdopodobniej do czynienia z alergią, wtedy podajemy Claritine a potem steryd i też wszystko wraca do normy.

Za miesiąc nowy opiekun będzie musiał powtórzyć RTG (na wszelki wypadek).

A chętnych na zapewnienie domu naszej cudnej parce wciąż zapraszam na PW!
Źródło: fretki.org.pl/forum_new/viewtopic.php?t=8371


Temat: Dla mojego skarbu- Freci [*]
" />Mój Fredziu tak samo jak Twoja Frecia w dniu śmieci dostał dziwnych drgawek i miał niedowlad tylnich konczyn... Jednak przyczyną byl guz ktory uciskal nerwy . Przedtem chodzilam do weterynarza (leczylam swierzb) i co chwile pelno zastrzykow, pozniej zmiana karmy, pozniej to , to i to... Babka tak napirawdę nie miala pojecia co mu jest i na sile faszerowala go tymi truciznami ! Zamiast powiedziec wprast nie specjalizuje sie w fretkach proszę wybrac sie gdzie indziej to ona z uporem dalej i dalej . I podkreslala jak wazne jest zebysmy przyszli za 2 dni na kolejne szczepienie takze balam sie przerwac lecznie... Ostataniego dnia zrobila mu zastrzyk uspokajajacy - wtedy za wizyte nie wziela juz nic - powiedzialam jej ,ze wybieram sie do dr. piaseckiego . Mialam w sobie taki ogromny zal do niej i chcialam pojsc i jej nagadac... Jednak nie poszlam, mam to gdzieś ! Co prawda i tak nowotwor na ktory chorawal freciu byl zlosliwy i nieuleczalny http://therios.strefa.pl/porady/chloniak.html - tu mozecie neico na ten temat poczytac...

Milkusia - wiem co czujesz i badzo Ci wspolczuje . Tragedia jest gdy ktos bliski odchodzi... Ja oplakiwalam śmierc mojego maluszka caly tydzien i do dzis jak ogladam jego zdjecia to lezki same naplywaja mi sie do oczu nie moge juz pisac.....
Źródło: fretki.org.pl/forum_new/viewtopic.php?t=4210


Temat: Nerwica lękowa
Hej Mona:) Jak Cię czytam...to jak bym widziała siebie na poczatku choroby...miałam robić podstawowe badanie krwi nie poszłam...bo bałam sie wyników, bałam sie że mi igła sie złamie, bałam się że mnie żółtaczka zarażą.....itd
Zaczęły sie nerwoble...myslałam że to rak płuc...na zdjecie nie poszłam bo przeczytałam że te zdjęcia nie są zdrowe no to myslałam a jak ja zdrowa a to zdjecie mi zaszkodzi....
Gorączke tez mierzyłam non stop...a jak miałam powyżej 37* zaraz w łózko leciałam i mówiłam...to nic tylko sepsa:):)
Jak wymacałam węzła chłonnego za uchem...wręcz już umierałam na chłonniaka...nawet jak stanęłam sobie przed lustrem to jak na siebie patrzyłam to myslałam wtedy...po twarzy już widac że jestem chora i mnie rak zżera:):)


Z tym nakręcaniem sie to my nerwusy jesteśmy...jedyni:):)...dzis sie z tego już śmieję...pozdrawiam
Źródło: commed.pl/viewtopic.php?t=8988


Temat: POWIEKSZONY MIGDALEK BÓL USZU , bol pod pachami i okolice
POWIEKSZONY MIGDALEK BÓL USZU , bol pod pachami i okolice pachwin dokladnei niewiem gdzie sa wezly pachwinowe ale wyczulem pewne zgrubienia , lekarz przepisal mi klarmin 2 x1 po 500mg wlasnie wzialem 2 godz temu teraz mam kapcia w buzi mam podwyzszona bilirubine niewiem ale mi to moze zaszkodzic ?? niewiem czy wszystkie wezly powinny byc powiekszone wyczytalem ochloniakach sporo itym sie martwie bardzo a przeszedlem zatrucie toksynami z tym ze w szpitalu zwalili wszystko na przegrode nosa itak mam wypis ze zatoki byly glowna przyczyna mojego zapalenie krtani zatok i migdalka powiekszenia sie i ja z takim wypisem ktory jes o .... rozstrzasc chodze po lekarzach juz zaliczylem gastrologa , badan krwi to ja w jednym miesiacu zrobilem wiecej nic przez reszte zycia wczesniej rozne wymazy , mocz , a internista jak mnie widiz to mysli ze przyszedl wariat lekarze ponoc sa dobrzy ale tylko na zdjeciu w gablotce a TY musisz szukac info na necie wiec czy tem klarmin mi pomoze i czy wiecie jakie sa objawy gdy wezly zaatakuje chloniak??????????????
Źródło: commed.pl/viewtopic.php?t=6506


Temat: Narośl
" />Witam,

W zeszly czwartek zauwazylismy u Helgi brzydka bulwe na szyi. Przez weekend powiekszala sie, wczoraj nagle zmalala, ale obok pojawila sie druga mniejsza. Poniewaz bylismy na Podhalu tamtejszy weterynarz nie umial nam pomoc, mowiac ze nie wie co to jest i ze nie chce tego ruszac. Dzis przy wizycie w Krakowie (na Centralnej) uslyszalam: albo jakas zmiana skorna spowodowana zabawa z psami (ale Helga sie z psami nie gryzie, raczej sie goni, a jeszcze bardziej ucieka) albo chlonniak.. albo? czy ktos z Was cos takiego jeszcze widzial.

Zalecenie lekarze jest takie by poczekac 2 tygodnie i obserwowac. Jesli sie powiekszy lub nie zniknie, zrobic biopsje. Mysle ze zasiegniemy jeszcze drugiej opinii, choc do tego weterynarza mamy ogromne zaufanie. czy moze szukac porady weterynarza specjalisty? dermatologa? onkologa?

Ale wrzucam zdjecie. Moze ktos sie juz z czyms takim spotkal i mnie uspokoi. Widze ze duzo weterynarzy ma male doswiadczenie z Weimarami i chyba sami nie wiedza co moze nekac takiego psa.

Suczka poza tym zachowuje sie normalnie, ma 3 miesiace, przybiera 1kg tygodniowo, normalnie je i pije. Wydaje mi sie ze moze nieco wiecej spi. ale to ciezko zbadac u takiego szczeniaka.
Załączniki:
Źródło: klub.weimaraner.pl/klub-forum/viewtopic.php?t=335


Temat: Dziwna nazwa Nowotworu!!
Magazyn Weterynaryjny 03/06

Zakaźny guz weneryczny psów - etiopatogeneza, objawy i leczenie Autorzy: dr n. wet. Sławomir Giziński, lek. wet. Karolina Jankowska, lek. wet. Agnieszka Neska

"...Guz weneryczny (transmissible veneral tumor, TVTs) jest zakaźną chorobą nowotworową przenoszoną drogą płciową, występującą u psów. W piśmiennictwie można spotkać różne nazwy tej choroby: chłoniak zakaźny (contagious lymphoma), mięsak zakaźny (infectious sarcoma), zakaźny guz weneryczny (contagious veneral tumor), mięsak Stickera (Stickers sarcoma)...."

Zdjęcia już nie wkleiłam bo okropne , ale Ty Gosiu pewnie widziałaś
Źródło: krakvet.pl/forum/viewtopic.php?t=4431


Temat: Seriale
Niestety na drugą serię chyba przyjdzie poczekać, bo u aktora grającego Spartacusa wykryto jakiegoś chłonniaka - teraz jest wszystko podporządkowane terapii, zdjęcia do 2 serii są zawieszone. Zamiast tego ma powstać kilkuodcinkowy prequel o powstaniu ludus Batiatusa.

Źródło: e-nba.pl/forum/viewtopic.php?t=3957


Temat: Biegunka,kulawizna-torbiele na prostacie
rozmaz świadczy o nowotworze.czy będzie to chłoniak czy histio wykarze zestaw zdjęcie klatki + rozmaz(moje wetki chcą wysłać to do konsultacji albo do Hildebrandta albo Jagielskiego) Potem biopsja
Źródło: szwajcary.com/viewtopic.php?t=6476


Temat: Benek-"chłoniak", wycięta śledziona, chore serce...
" />Na poprzednim forum zaczęłam pisać o chorobie Beniaka i chciałabym to kontynuować, równocześnie prosząc o konsultacje....
Wszystko zaczęło się w czerwcu. Przy przypadkowym "macaniu" Benka wyczułam jakieś zgrubienie w jamie brzusznej. W ten sam dzień trafiliśmy do dra Piaseckiego, który omacał i się przeraził.... Od razu zostaliśmy skierowani na rentgen. Na zdjęciu wyszedł guz w okolicach albo nerki, albo śledziony (obraz nie był zbyt wyraźny, bo mieliśmy problem ze zrobieniem zdjęcia), zagazowane jelitka i powiększone serce (o sercu wiedzieliśmy już wcześniej).
Na drugi dzień pojechaliśmy na usg, towarzyszył nam dr Piasecki (wielkie podziękowania dla pana Tomka). Przy badaniu wyszedł guz śledziony o wielkości ok 2 cm i zmiany we wnęce wątroby. I na tym się skończyło, następna wizyta miała się odbyć za kilka miesięcy.
Od razu zostały zrobione również badania krwi:
(i tu proszę o zerknięcie i ewentualną ocenę)
AspAT 72 U/l
AlAT 96 U/l
Fosfataza alkaliczna 22 U/l
Mocznik 7,44 mmol/l
Kreatynina 36 umol/l
Białko całkowite 63 g/l
Sód 155 mmol/l
Potas 4,98 mmol/l
Chlorki 116 mmol/l

MORFOLOGIA:
Leukocyty 5,6 G/l
Erytrocyty 12,97 T/l
Hemoglobina 13,7 mmol/l
Hematokryt 0,628 l/l
MCV 48 f/l
MCH 1,06 fmol
MCHC 21,8 mmol/l
RDW 15,1 %
MPV 7,8 fl
Płytki krwi 573 G/l
Limfocyty 20,6 %
Monocyty 9,1 %
Granulocyty 70,3 %
Limfocyty 1,1 G/l
Monocyty 0,5 G/l
Granulocyty 4,0 G/l

Na początku sierpnia znów powtarzaliśmy krew, ale już tylko podstawową morfologię:

Leukocyty 6,9 G/l
Erytrocyty 11,66 T/l
Hemoglobina 12,6 mmol/l
Hematokryt 0,551 l/l
Płytki krwi 456 G/l

Dzisiaj była powtórka usg. (proszę o pomoc, bo nie wiem, czy dobrze rozumiem , a do dra Piaseckiego dopiero w pon. )
WYNIKI USG:
Guz heteroechogenny śledziony w okolicy ogona śledziony, średnicy ok 2,5 cm. Guz hyperechogenny okolicy wnęki wątrobowej, spychający żyłę wrotną dogrzbietowo, średnicy ok 2,7 cm, zawierający obszary hypoechogenne (cysty??)
Guz śledziony ma być wycięty w najbliższym czasie (boje się tego,m.in z powodu serducha, ale nie tylko), w czasie operacji zostaną pobrane z wątroby wycinki do biopsji. Możliwe, że w tym przypadku są to zmiany nienowotworowe i o to się modlimy, bo w innym przypadku.....

Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze serce. Krótko przed zdiagnozowaniem chorej śledziony, wyszło, że Benio ma coś z sercem. Początkowo myśleliśmy, że jest to zapalenie gardła, albo oskrzeli, ale szybko się okazało, że chudy ma niewydolność, "lekką" arytmię i troszkę powiększone serducho. Leczymy się Vetmedinem, 1/4 tabletki podawana dwa razy dziennie (V. niestety podawany "na siłę", chociaż Beniak się już przyzwyczaił i tak nie walczy) i od czasu do czasu Furosemidem (furosemid dajemy tylko w przypadku, kiedy B. kaszle i zaznaczę, że od bardzo dawna nie było takiej potrzeby . Furosemid dawaliśmy 1/4 tabletki, rozpuszczona w 5 ml wody i z tego 1 ml przyjmował Beniak. ABSOLUTNIE nie ograniczaliśmy wody)

Przez ten cały czas, tzn ok 3 miesiące, Beniak ma się dobrze. W ogóle nie widać po nim, że jest chory. Śpi dość dużo, ale zwalam to na zimę....

a ja jestem załamana, on jest dla mnie wszystkim i po prostu nic nie może się mu stać!!
Źródło: fretki.org.pl/forum_new/viewtopic.php?t=1096




© japonia *zapiski z podróży design by e-nordstrom